Ołkej…
Witam Was wszystkich, którzy przeżyli moje ostatnie załamanie nerwowe. Od tamtego czasu moje laboratorium znacznie się zmieniło.
Otóż mam teraz dostęp do takiej zajefajnej technologii interakcji trójwymiarowej. Dzięki zastosowaniu 16 wizualizatorów zsynchronizowanych w czasie rzeczywistym z odpowiednim przesunięciem fazowym, oraz systemem kamer dostosowanych do podczerwieni mogę używać Tadka będąc wewnątrz systemu. Musiałem co prawda posiedzieć nad nauczeniem go prezentacji danych w trzech wymiarach (wiecie, sieci neuronowe), jestem z tego bardzo zadowolony. Następnym razem wybranie celu nalotu nuklearnego będzie polegało na przesunięciu ręką kuli ziemskiej i przyłożeniu palca w odpowiedni punkt.
No tak, system także moduluje odpowiednie fale, symulując wrażenia dotykowe. Bardzo fajna rzecz – dotykasz obiektu, którego fizycznie tam nie ma. Co prawda nie eksperymentowałem jeszcze z dużą mocą fal, bo to dość… Niebezpieczne? Ale jeśli dobrze mi pójdzie, wkrótce będzie można usiąść na wirtualnym krześle. Choć widzę więcej zastosowań dla tego systemu… d n_n b
Okej, jeśli się nie wysadzę w najbliższym czasie, bo prace nad reaktorem pierwiastka Q trwają (i jeśli je skończę) będę mógł zająć się zakrzywieniem przestrzeni. Bardzo fajna rzecz, jeśli wyjdzie, dodam Dedalowi napęd nadświetlny. Jeśli się nie uda, fluktuacje czasoprzestrzeni obejmą układ słoneczny i w najlepszym wypadku wciągnie nas sztucznie wytworzona czarna dziura. Fajowo.
Wiecie, „jeśli” to takie fajne słowo…
Okej, ja już spadam. Idę się wyspać i wracam do pracy.
Pozdrawiam i uciekajcie poza galaktykę.
Tagi: eee...
Hehe… prawie jak moja Carrer’a GT i Subaru xD
Eee?
Nom, ciekawe
pozdro wszystkim z Czech! Jak to dobrze ze nawet na takim zadupiu jest net w hotelu xD
Żywy! Odezwałeś się!