Oto jak najłatwiej poznać, czy mamy do czynienia z informatykiem:
- Nosi flanelową koszulę w kratę wciągniętą w spodnie, sztruksowa kurtkę z długopisikami wystającymi z kieszeni.
- Przyjaciół rozpoznaje nie po twarzach czy imionach, tylko po ich adresach IP.
- Nosi okulary w grubej oprawce sklejonej taśmą klejącą lub zlutowane.
- Podnieca go Linux i potrafi pieprzyć o nim całymi miesiącami.
- Jedzenie zamiast w lodówce trzyma w serwerowni.
- Jest jedynym w swoim rodzaju, który zamiast otworzyć folder myszką używa komend.
- Grywa w gry fabularne zwane erpegie, żeby chociaż tam był fajny.
- Wie, ile to jest 2•2.
- Jest przekonany, że kilometr to 1024 metry
- Miał styczność z jedną z sekt: Informatyka, informatyka stosowana.
- Podłączenie serwera pod port TCP/IP jest dla niego powodem do zrobienia imprezy.
- Impreza dla niego oznacza puszkę piwa na 7 osób i tańczenie w rytm wybierania tonowego modemu.
- Nieliczni odróżniają kobietę od portu szeregowego.
- Informatyk nie ma pendrive’a przy kluczach. On ma klucze przy pendrive’ie (no chyba, że są to klucze od serwerowni).
- Każdą decyzję analizuje na podstawie tysięcy IF’ów i ELSE’ów.
- Myśli w C++
Źródło: nonsensopedia