Archiwum kategorii ‘Internet’

Web 3.0

niedziela, 4 Lipiec 2010

Web 3.0 jest siecią skonstruowaną już nie tylko dla ludzi, ale również dla maszyn. Muszą one móc zrozumieć informacje w niej dostępne, by wykonywać zadania, które do tej pory robiliśmy ręcznie, a także móc porównać informacje, ocenić je i wyświetlić użytkownikowi.

Web 3.0 pozwoli na uzyskanie informacji prawie natychmiast, w dodatku będzie ona odpowiedzią dokładnie na zadane pytanie.

Uzyskamy także możliwość planowania wydarzeń, czy organizowania kontaktów bez zbędnych poszukiwań. Wraz z Web 3.0 powstaną indeksy odnoszące się nie do samych informacji, ale zawierające informacje o informacjach, czyli o położeniu tych informacji. W skrócie, indeks, po otrzymaniu pytania o godzinach pracy doktora Kowalskiego zwróci adres tej informacji, po czym oprogramowanie pobierze ją i przeanalizuje. Odpowiedź zabrzmi „między 9:00 a 16:00″, z pominięciem zbędnych informacji, jak na przykład historia pana doktora, czy jego CV.

DH zdecydowanie będzie promować ideę Web 3.0 czyli inteligentnej sieci.

Dzięki Web 3.0 nie będzie problemu w tworzeniu tzw. mikrospołeczności. Wystarczy, że grupa znajomych utworzy swój wirtualny odpowiednik poprzez uzupełnienie profili i utworzeniu sieci relacji. Następnie odpowiednie narzędzie planowania, w którym wydarzenia zostaną odpowiednio oznaczone, np. publiczne, tylko znajomi, czy też prywatne, zostanie ono przetworzone zgodnie z tym oznaczeniem. Web 3.0 poinformuje grupę znajomych o dodanym wydarzeniu (z wyjątkiem oczywiście wydarzeń prywatnych) i pozwoli na np. zapisanie się na listę gości. Podobne rozwiązanie stosuje aktualnie np. Kalendarz Google, jednak chodzi o zarządzanie pojedynczymi wydarzeniami, a nie całymi kalendarzami, a także uwzględnienie dokładnych relacji międzyludzkich. Przykładowo, nie będziemy zapraszać na imprezę w mieście rodziców, czy na spotkanie biznesowe wszystkich swoich znajomych.

Większość aplikacji zostanie przeniesiona „w chmurę”. Przetwarzanie danych w centrach obliczeniowych pozwoli na dostęp do nich z dowolnego miejsca, za pomocą zarówno komputera w domu, telefonu komórkowego w podróży, czy też lodówki, która sama zamówi potrzebne produkty po ustaleniu jadłospisu na jutrzejszą kolację przy świecach. Rolę centrów obliczeniowych mogą przejąć swoiste „serwery centralne” podłączone do domowej sieci. Mimo tego, będą one podłączone do sieci i wymieniać dane dostępne publicznie. Ważny jest także dostęp do danych poza miejscem zamieszkania. Użytkownik powinien wybrać sam, które rozwiązanie woli, chyba że w przyszłości powstanie jakiś powszechny standard. Mimo wszystko, dalej pozostawiam kwestię wyboru rozwiązania w rękach użytkownika, który będzie mógł liczyć na wsparcie kogoś doświadczonego.

Potrzeba gruntownych zmian w nieuporządkowanej sieci rodzi konieczność edukacji jej użytkowników. Z komputerami coraz częściej do czynienia mają dzieci. Oprócz oczywistego dostosowania interfejsów do nich (przyda się tu funkcja automatycznego rozpoznawania użytkownika) należy też uczyć. Wiąże się to ze zmianą programów edukacyjnych w szkolnictwie. Już czwartoklasiści aktywnie udzielają się w sieci. Powinno się uczywalenie ć ich netykiety, a nie rysowania za pomocą myszy! Społeczność użytkowników internetu skarży się na tzw. „dzieci neo”, które po prostu nie wiedzą, co to netykieta i „wpuszczają” do sieci bezsensowne bzdety typu „w@ln3 k0tk@ z mł0tk@! sic!” (walne kotka z młotka).

Okej, kończę swoje rozważania. Pozdrawiam i dlaczego prezydentem został Komorowski?! No dlaczego?! I dlaczego nie kandydował nikt w miarę normalny (bo ja wiem taki Żywy chociaż…)

GG LEŻY!

wtorek, 25 Maj 2010

FUUUUUU – jakby to powiedział Zitzu. Wszystkie serwery gadu gadu padły! (HUB się nie liczy)

Dla potwierdzenia, wstawiam screenshoota (dzięki komunikatory.org):
Gadu Gadu padło!

No cóż… Największy polski komunikator… Właśnie przestał działać! Pozdrawiam i uważajcie na pady gg!

Omfg!

środa, 5 Maj 2010

Whoa!

(więcej…)

YEEAAAHHHHHHHHHHHHHHH!!!

poniedziałek, 22 Marzec 2010

Nareszcie, po latach (ha ha ha) błagania, udało mi się namówić Żywego do pisania bloga! Jego blog już zaczął działać. Gratuluję i życzę jak najwięcej jak najciekawszych notek!

Czytał będę na pewno, nie ma przebacz. Komentował też :P

Aha, Żywy, zainstaluj sobie aplikację RSS Grafitti i dodaj tam RSS do bloga – wygodna rzecz, znajomi od razu wiedzą, że napisałeś.

Ok, pozdrawiam i kończę. Pisz, pisz! I uważaj na spam!

Ach, Polska…

środa, 10 Marzec 2010

Przeglądając dziś sieć natrafiłem na artykuł na RzeczachLepszych. Cytuję:

Ponoć autentyczny artykuł w jednej z francuskich gazet…

Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu.
Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat.
Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik.
Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny(!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy, a obcy kapitał pcha się drzwiami i oknami.
Kraj, w którym cena samochodu równa sie trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu.
Kraj, w którym rządzą byli socjalisci, a w którym świeta kościelne są dniami wolnymi od pracy(!).
Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku, a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?

Rzeczywiście. Polska jest krajem absurdu. Jesteśmy jedyni w swoim rodzaju. Tylko nasuwa się pytanie: czy to dobrze?

|O0|{1!|{/-\®/\/\,/?

poniedziałek, 15 Luty 2010

Niewielu wie, ale ów zupełnie niedekodowalny na pierwszy rzut oka tytuł, to tak naprawdę pytanie. Jakie? He he, myślicie, że powiem…

(więcej…)

Google a Twitter

czwartek, 11 Luty 2010

Firma Google zaprezentowała wczoraj nową funkcję w swojej wyszukiwarce, którą można określić mianem „wyszukiwania w czasie rzeczywistym”. Polega to na wyświetlaniu w wyszukiwarce informacji, które są na bieżąco aktualizowane przez użytkowników popularnych serwisów społecznościowych takich jak Facebook, czy Twitter.
PCFormat www.pcformat.pl

Co to oznacza? Moim skromnym zdaniem – a także zdaniem wielu internautów, na Google pojawi się teraz ogromny śmietnik wpisów z Twittera, Facebooka i MySpace. Przecież mikroblogi zawierają wpisy na każdy temat, i to nie po jednym, ale kilkaset tysięcy. Dla dowolnego słowa kluczowego pojawi się teraz tyle też wyników dodatkowo. I gdzie tu znaleźć informacje?

Google – wyposażcie swoją wyszukiwarkę w algorytmy sztucznej inteligencji, tak, żeby odpowiadała na zadawane pytania. Zapytasz, kiedy pracuje doktor Kowalski – odpowiedź: „doktor Kowalski pracuje w godzinach od 9:00 do 16:00. (na podstawie www.example.com)”. Takie coś byłoby fajne. E, to już wiem, co będzie kolejnym projektem DH. :D

Ok, nie mam na teraz weny. Pozdrawiam.

P.S.: True demotiwator